Hokus-pokus non stop…

{ Napisane: cze 08 2010 przez: FAZA }

"Siakoś" tak mało czasu na pisanie głupot. Ogólnie zresztą jest przecież bez zmian – więc po co pisać. Tu zalało, tam się zawaliło, nikt nic nie wie, nie za bardzo się przejmuje (poza poszkodowanymi), trza myśleć przecież o wyborach – czeski film. Właściwie nawet nie czeski, bo w kinie pochodzącym z tamtych rejonów trafiają się też dobre tytuły. Tutaj nazwał bym to filmem chińskim (w każdym razie tym z gatunku tak zwanego "azjatyckiego kina akcji"). Totalna szmira ogłupiająca ludzi, na którą się po prostu nie da patrzeć – jeśli chce się oczywiście zostać przy zdrowych zmysłach. Jakoś dziwnie nasuwają mi się porównania z naszą rzeczywistością.

Jednego komentarza jednak odmówić sobie nie mogę, bo wydarzenia wydają mi się wprost kuriozalne. 
No więc… Rasistowska policja w Polsce strzela do Murzynów! Toż to szok! Apartheid, RPA, Nelson Mandela, Sodoma i Gomora, uprzedzenia rasowe i wszystko na raz w tym nadwiślańskim kraju.
Nie mogę wyjść z przerażenia po prostu.

Oczywiście od razu banda jakichś pseudo-bojowników-o-wolność-i-równouprawnienie (zapewne o zabarwieniu brudno hippiesowskim) zorganizowała w stolicy marsz swoich niedobitków pod hasłem: "policja to faszyści". Jestem pod wrażeniem.
Nawet jeśli policjant niekoniecznie lubił osobników o odmiennej barwie skóry i z premedytacją dał panu Maxwellowi w czapę, to takie rzeczy się zdarzają. Również w polskiej policji. Tak samo, jak zdarzają się pijani lekarze odbierający poród czy księża molestujący dzieci. Jednak nie widziałem w Warszawie marszów ze sztandarami: "księża to zboczeńcy" czy też "służba zdrowia – alkoholicy".
Odrobina zdrowego rozsądku by się przydała.

Pomijam już fakt, że pan z Nigerii dostał kulkę podczas szamotaniny, podczas której usiłowano sprawdzić podróbki markowych ciuchów, którymi handlował. Czyli: jak Kali ukraść innym zastrzeżone prawa autorskie i dodatkowo okradać polski urząd skarbowy – to dobrze. Jak Kalego złapać i zastrzelić podczas szamotaniny – to źle. Też tak myślę.
Mam jednak wrażenie, że gdybym ja (pomimo "właściwego" koloru skóry) usiłował podczas swojej pracy łamać prawa autorskie i nie płacić podatków, to błyskawicznie panowie urzędnicy sprowadzili by mnie na ziemię. Panu Nigeryjczykowi udawało się 5 lat, aż pewnego dnia miał pecha i trafił na niewłaściwego policjanta. Takie życie – nikt nie obiecywał, że będzie lekko.

Na tym tle bardzo mizernie jawią mi się wspomniani obrońcy uciśnionych, wyzywający policję od faszystów. Nie zanotowałem w swej pamięci, aby szczególnie ostro protestowali, gdy "w majestacie prawa" i praktycznie pod okiem kamer izraelscy żołnierze zastrzelili prawie 20 osób z oficjalnego humanitarnego konwoju, który płynął z pomocą dla Palestyńczyków. Jakoś skala i wymowa wydarzeń wydają mi się niewspółmiernie rożne wagowo, a tymczasem tutaj reakcji wśród naszych dzielnych bojowników brak. Być może uciśnionemu "narodowi wybranemu" wolno sobie postrzelać, a polskiej "faszystowskiej" policji – niestety nie.
I gdzie tu sprawiedliwość?

Komentowanie


+ 4 = osiem