Trochę teorii o fontach i czcionkach…

{ Napisane: cze 30 2010 przez: FAZA }

Dziś temat z branży reklamy. Pracując przy komputerze praktycznie w dowolny sposób, a już szczególnie przygotowując projekty graficzne spotykamy się z potrzebą zastosowania różnorodnych "literek". No i tu właśnie zaczyna się problem. Systemowe są nieliczne i bardzo mało atrakcyjne wizualnie ze względu na dostępność dla każdego, kto zakupi dany system operacyjny. Albo go ukradnie – ale łamania praw autorskich nie polecam.

No i właśnie – określenie  "literki". Czas wprowadzić porządek, bo mało rzeczy doprowadza mnie do szału tak, jak nazywanie "literek" czcionkami. O ile z grymasem niesmaku strawię takie określenie u przeciętnego użytkownika komputera, to w ustach ludzi związanych z grafiką, reklamą czy tematami pochodnymi – brzmi to wręcz obrzydliwie. A z sytuacjami tego rodzaju spotkać się można na co dzień. Na stronach internetowych "profesjonalnych" agencji reklamy można przeczytać: "oferujemy do wyboru kilkaset czcionek", dzwoniąc do znanych drukarni, z którymi współpracujemy w słuchawce telefonu słyszę "a czcionki Państwo dołączyli"? Chciało by się odpowiedzieć: "Tak, dołączyliśmy – zawiózł je kurier w oddzielnej przesyłce paletowej." – ołów przecież lekki nie jest.

No więc pokrótce – bo temat baaardzo szeroki:

  • Dawniejsi liternicy (współcześni typografowie) projektowali na papierze kroje pisma. Obrazowały one charakterystyczny graficznie obraz kompletu znaków określający litery alfabetu. Kroje te mogą mieć od kilku do kilkudziesięciu odmian – oprócz podstawowej.
  • Przeniesienie kształtu danego kroju lub jego odmiany w formę typowo użytkową, służącą do druku na dawniejszych maszynach poligraficznych (tłokowych – drukujących z tzw. składu ręcznego) skutkuje powstaniem czcionki. Jest to bryła drewna lub stopu ołowiu, na której której ktoś ręcznie lub maszynowo wyrył zarys wcześniej opracowanego kroju pisma.
    Czyli "ććionkę" można wyrzeźbić sobie dłutkiem w ziemniaku, lub znaleźć w zakładach drukarskich, które posiadają jeszcze dział zwany zecernią. Nie można jej napotkać w komputerze, chyba, ze ktoś wbije ją w ekran młotkiem.
  • Zakodowanie kształtu danego kroju pisma w postać elektroniczną powoduje powstanie pliku komputerowego, określanego nazwą font. Czyli w komputerze zainstalowane są fonty, których użycie powoduje wyświetlenie na monitorze wybranego kroju pisma. W komputerach ich projektanci nigdzie nie przewidzieli slotów i miejsca na fizyczne ulokowanie czcionki!
     

Widok kroju pisma nazwanego Times.

Powyżej przedstawiony jest popularny krój pisma nazywany Times.
Widoczne są 4 jego odmiany. Możemy je obejrzeć dzięki wyświetleniu
na monitorze plików komputerowych zwanych fontami.

Co ciekawe – nawet w części programów komputerowych możliwość wyboru kroju pisma lub fontu określana jest błędnie jako "wybierz czcionkę". No cóż – tak wysoką mamy świadomość wśród tłumaczy.

Jeśli wszystko jest już jasne – będzie można zastanowić się jak rozbudować własną bazę fontów. Ale to już następnym razem – bo jakoś za bardzo się rozpisałem :)

Komentowanie


+ 3 = dziewięć