Mentalna rewolucja…

{ Napisane: cze 21 2010 przez: FAZA }

Czyli już po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Przyznaję się – byłem, głosowałem, oddałem nawet ważny głos.
Co nie znaczy wcale, że jestem zwolennikiem naszych polityków. Ba! Nie znaczy to nawet, ze ich lubię czy popieram któregokolwiek z kandydatów, figurujących na niedzielnej liście.
Byłem – bo po prostu mogłem, bo miałem prawo tak zrobić. A mam wrażenie, że pomimo tych wszystkich popularnych frazesów o wolności gospodarczej, wolności słowa, powszechnym dostępie do tego czy tamtego czy wolności w ogóle – przeciętny obywatel w naszym kraju ma jakoś mało realnie działających praw. W związku z tym wykorzystałem jedno z nielicznych.

To, że wrzuciłem w niedzielę swoją karteczkę do urny nie oznacza też, że któregokolwiek z kandydatów popieram. Tradycyjnie (myślę, że jak wielu Polaków) głosuję nie „za kimś”, lecz „przeciwko komuś”. Ciekaw jestem, czy dożyję kiedyś tego momentu, iż z pełnym przekonaniem będę mógł postawić krzyżyk przy nazwisku osoby, która potencjalnie może stać się MOIM prezydentem. Takiej, z którą się zgadzam i której szczerze mam zamiar powierzyć swoje wyborcze zaufanie. Oby!

Wyniki pierwszej tury nie były dla mnie zbyt zaskakujące. Praktycznie wszystkie  miejsca mniej więcej zgodne z moimi przewidywaniami – choć nieco zdziwiła mnie aż tak duża popularność Napieralskiego. Myślałem o poparciu rzędu 7-8 procent, a tu masz – prawie 14.  No i jeszcze Korwin, który wykosił Pawlaka i Olechowskiego – też się w sumie tego nie spodziewałem.

Za to zdecydowanie spodziewałem się „wewnętrznych przemian”, które dokonają się natychmiast po ogłoszeniu wyników w dwu kandydatach zajmujących pierwsze miejsca. No i proszę. Pan Komorowski stwierdził, że silna lewica jest niezbędna w demokratycznym kraju i składał gorące gratulacje. To jeszcze nie było tak kuriozalne, jak opinia Pana Jarka, iż w Polsce nie ma już komuchów. Nie ma nawet postkomunistów. Są tylko lewicowcy (tacy jak Pan Oleksy), a PiS częściowo się do nich zalicza. Na tle proponowanej kilka lat temu delegalizacji SLD i sławnych wypowiedzi o ZOMO oraz wielu innych utrzymanych w tym tonie jakoś mam nieco mieszane uczucia.
Podobno przeżyta trauma może zmienić wnętrze człowieka. Czekam na to z wypiekami na twarzy…

Komentowanie


jeden × = 1